Wózki boczne do motocykli

img20210501_14251480

Sprawa od której zasadniczo powinno się zacząć omawianie zaprzęgów motocyklowych. Jest to zwykle pierwszy dylemat, jaki wózek podpiąć do danego motocykla.

Generalnie punktem wyjścia powinno być określenie potrzeb, czyli  jak wiele osób i bagażu chcemy przewozić oraz jakim budżetem dysponujemy. Następnie na tej podstawie powinno się wybrać wózek i pasujący do niego motocykl pociągowy. W praktyce jest jednak inaczej i zwykle najpierw zaczynamy od motocykla, który z reguły stoi już u nas w garażu. To do niego będziemy poszukiwać pasującego wózka.

To oczywiście zawęża nam wybór i skazuje na pewne kompromisy. Trzeba bowiem pamiętać, że ważne są parametry motocykla, takie jak jego moment obrotowy, pojemność, masa oraz typ ramy.

Jako ogólną wskazówkę należy przyjąć zasadę, że masa wózka powinna stanowić około 1/3 masy motocykla. Zbyt lekki wózek będzie miał tendencję do unoszenia się podczas pokonywania zakrętów w kierunku wozu (w naszych warunkach – w prawo); zbyt ciężki zaś spowoduje nadmierne obciążenie ramy, napędu, opon, hamulców oraz ujemnie wpłynie na dynamikę zestawu.

***

Zaprzęgowcy wyróżniają cztery rodzaje wózków bocznych, przy czym w naszych warunkach wybór jest zwykle ograniczony do dwóch, wyjątkowo trzech typów.

– Wózki luksusowe, zwane też „salonkami” czy „sedanami”, „vintage” czy „limuzynami”. Z definicji są one zadaszone, przeszklone, często mogące zabrać więcej niż jednego pasażera. Zdarzają się wozy mogące zabrać nawet cztery i więcej osób. Bywają modele wyposażone w ogrzewanie i radio.

Są one reliktem z czasów, gdy niewiele osób mogło pozwolić sobie na samochód. Były jego ekwiwalentem. Największa ich popularność przypadała na lata trzydzieste i czterdzieste XX wieku. Zaletą jest oczywiście ich duża ładowność, w ekstremalnych przypadkach pozwalająca na zapakowanie w nie całej rodziny wraz z bagażem na dwutygodniowy urlop.

Wadą jest oczywiście ich duża masa oraz duży opór czołowy. Nawet modele jednoosobowe mają współczynnik oporu powietrza zbliżony do tego, jaki ma blok mieszkalny. W związku z tym wymagają one dobrego holownika.

DSC_7234

Najczęściej spotykanym wózkiem tego typu jest Watsonian ze zdjęcia. W naszych warunkach, nieco może na wyrost, zaliczyć do nich można wózek Velorex Typ 710, który klasyfikacją jest na pograniczu wózków luksusowych oraz następnego typu.

– Wózki sportowe. Jest to najpopularniejszy typ wózka. Są to zwykle konstrukcje jednomiejscowe, bez dachu i w związku z tym lekkie, nadające się dobrze do średniej wielkości motocykli. Część z nich wyposażona jest w bagażniki umieszczone za siedzeniem, dodatkowe zewnętrzne kratki bagażowe, szyby czołowe różnej wielkości oraz plandeki z tkaniny, które pozwalają na użytkowanie pojazdu w różnych warunkach pogodowych.

Typowym przedstawicielem tego typu wózków jest Velorex 562. Taki szwajcarski scyzoryk wśród wózków bocznych.

DSC_4926

Nadaje się zarówno do przewozu pasażera, jak też bagażu. Duża liczba dostępnych akcesoriów typu: bagażniki, różnej wielkości szyby, plandeki oraz dodatkowe osłony i zderzaki pozwalają na jego dowolną konfigurację. Dodatkowo producent przewidział różne typy mocowań do wielu marek i modeli motocykli.

– Wojskowe wózki boczne. Chciałoby się napisać, że to wózkowy odpowiednik Jeepa. Jednak ze względu na specyficzne pochodzenie będzie to raczej odpowiednik GAZ-a, ewentualnie UAZ-a.

Russ

Zasadniczo otwarty wojskowy wózek boczny znanego nam dobrze typu jest dziełem Zündappa. Jednakże dzisiejsze ich wersje to postradziecka produkcja Dniepra lub Urala, ewentualnie Chang – Jianga. Oczywiście taki wózek jest wykonany w całości z blachy, wygoda i komfort nie są tu żadnym priorytetem, bo i po co? Żeby czerwonoarmista zapomniał, w jakiej armii służy? Ważne że wóz „gniotsja, nie łamiotsja” – chociaż z tym też bywa różnie.

Konstrukcja jest wytrzymała i odporna a mnogość uchwytów na dodatkowe kanistry, skrzynki amunicyjne, specjalne oświetlenie i uzbrojenie zwiększa jeszcze jego funkcjonalność. W połączeniu z dedykowanym do niego pojazdem, jeśli jeszcze ów wyposażony jest w bieg wsteczny oraz napęd na koło wózka powstaje nam fajny zestaw wyprawowy. Czy może lepiej – przeprawowy.

– Wózki robione na specjalne zamówienie. Tu ograniczeniem jest w zasadzie tylko fantazja użytkownika – oraz ewentualnie wytrzymałość jego portfela. W tej kategorii będą się mieścić wózki wyścigowe, dostosowane do danej dyscypliny sportu, specjalnie skonstruowane wozy wyprawowe do dalekiej turystyki i wózki campery.

DSC_6753

W tej kategorii znajdą się także wózki towarowe ze skrzynią ładunkową zamiast gondoli dla pasażera.

***

Rzadko kiedy motocykl użyty w zaprzęgu pozostaje niezmodyfikowany, nawet jeśli jest on fabrycznie przystosowany do jazdy z wózkiem bocznym. Zwykle konieczne jest zredukowanie przełożenia końcowego, pewne modyfikacje w instalacji elektrycznej związane z koniecznością zasilania oświetlenia wózka. Czasem zakres zmian jest większy. Zmienia się opony na „zaprzęgowe”, o przekroju „kwadratowym”, zapewniające zestawowi lepszą przyczepność. W przypadku motocykli w których nie przewidziano w fazie projektowania możliwości jazdy z wózkiem bocznym, może zaistnieć konieczność wykonania i zamontowania ramy pomocniczej. W ekstremalnych przypadkach przebudowie ulega całe zawieszenie z przednim wahaczem oraz pojawiają się opony samochodowe.

img20210501_14242746

Mają one tę przewagę nad motocyklowymi że są tańsze, wytrzymalsze, ogólnie dostępne oraz występują w wariantach letnich, zimowych i całorocznych.

***

Kusząca wydaje się idea posiadania zestawu rozłącznego. To znaczy takiego, który może być używany zarówno jako zaprzęg jak i motocykl solo. Nie jest to niemożliwe ale pojawiają się dwa problemy. Pierwszy jest natury prawnej. Otóż po zamontowaniu wózka bocznego ulegają zmianie dane pojazdu takie jak: masy, wymiary, liczba miejsc itd. Temat można ugryźć dwojako: albo w dowodzie rejestracyjnym wpisuje się nowe dane dotyczące całego zestawu i ten nie może być już rozłączny, albo pozostawia się dane motocykla solo a jako adnotację urzędową wpisuje się dane dotyczące zestawu. Wówczas można używać motocykla solo.

Jest jeszcze drugi problem. Ten ma naturę techniczną. Otóż, jak wspomniano w poprzednim akapicie, rzadko który motocykl przeznaczony do pracy z wózkiem bocznym pozostaje niezmodyfikowany. Jeśli jedyną zmianą było tylko zredukowanie przełożenia końcowego, to motocykl solo okaże się powolny, co jest sporą niedogodnością. Ale tylko uciążliwością. Poważniejsze modyfikacje ingerujące w zawieszenie czy opony w zasadzie wykluczają użycie motocykla solo.

Zasadniczo można przyjąć, że nawet w przypadku maszyn gdzie urzędnik wykazał się dobrą wolą i dopuścił motocykl pociągowy także do użytku solowego, ta możliwość jest tylko teoretyczna. Wiem, bo sprawdziłem.

6 comments

  1. Normalnie propagujesz i wręcz namawiasz do zarażenia kolejnych pasjonatów 😀
    I dobrze bo musi być różnorodność.
    Ja co prawda nie dam się 😀
    Wczoraj na trasie widziałem nowomodną trajkę.
    W zasadzie normalny motocykl ale z przodu dwa koła w rozstawie Ok metra . Dziwny.
    Pozdrawiam Czesław

    Polubione przez 1 osoba

  2. Faktycznie ogłoszenie znikło 😀
    A jak wpisałem w Google : wózek boczny do motocykla to w grafice jedna fotka na dziesięć to była znajoma bordowa Jawa.
    Pozdrawiam Czesław

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s