Najważniejszy motocykl w dziejach świata -DKW RT 125

img20210405_21082205

Ta jedna z najbardziej zasłużonych niemieckich marek motoryzacyjnych została założona w 1905 roku przez… Duńczyka, Jörgena Skafte Rasmusena. Wraz ze swoim wspólnikiem rozpoczął on w Chemnitz produkcję maszyn, wyrobów metalowych oraz armatury. W roku 1907 forma przeniosła się do Zschopau i od tego czasu zaczął się jej szybki rozwój.

Pod koniec Pierwszej Wojny Światowej Rasmusen rozpoczął eksperymenty z maszyną parową, przewidując powojenne kłopoty z ropą naftową. On ile przewidywania dotyczące kryzysu paliwowego były słuszne, to z maszyną parową jednak nie wyszło. Po tych nieudanych próbach pozostało za to logo firmy oraz nazwa DKW, która jest skrótem od Dampf-Kraft-Wagen, oznaczającym pojazd parowy.

Nazwa DKW okazała się zresztą bardzo uniwersalna. Gdy firma produkowała małe silniczki spalinowe do napędu zabawek, skrót DKW rozwijano jako Das Knaben Wunsch (życzenie/marzenie chłopców). Rasmusen nie poprzestał na zabawkach i znalazł dla swojego silniczka praktyczniejsze zastosowanie. W 1919 roku na targach w Lipsku pojawił się rower z logo DKW, wyposażony w mocniejszą wersję motoru. Mały dwutakt o pojemności 122 ccm i mocy 1 KM wzbudził sensację, a jego powodzenie handlowe przerosło najśmielsze oczekiwania. Do 1922 roku sprzedano ponad 25000 tych silników, nazwanych entuzjastycznie „Das Kleine Wunder” (mały cud).*

DSC_5857

Kolejnym, naturalnym posunięciem, było wprowadzenie na rynek „prawdziwego” motocykla. Dalej poszło już z górki. Motocykle DKW zyskały niesamowitą popularność. Były to udane i niedrogie konstrukcje. Ale Rasmusen, oprócz fenomenalnych zdolności inżynierskich, był także mistrzem marketingu.

Wraz z paletą modeli rozwijał również sieć handlową z dobrze zaopatrzonymi w części zamienne punktami serwisowymi. W tych „Anerkannte DKW-Hilfsstelle” można było kupić motocykle DKW, części i akcesoria do nich, a także ubrania motocyklowe, okulary ochronne, środki czystości, zabawki dla dzieci, blaszane garaże, a nawet papierosy o nazwie… DKW.

Przemyślana strategia szybko przyniosła doskonałe wyniki. W 1928 roku DKW konkurowała już tylko z Indianem o miano największego producenta motocykli na świecie. W programie produkcyjnym było wówczas ponad dwadzieścia różnych modeli – od prostych rowerów z silniczkami po luksusowe maszyny, wyposażone w kompresory i elektryczne rozruszniki.

Od 1929 roku firma zaczęła sprzedawać swoje wyroby na raty. Stawka wynosiła 10 Marek tygodniowo. Od tej pory w zasadzie każdego było stać na popularną „dekawkę”. W tym też roku zaczęto stosować w silnikach dwusuwowych system przepłukiwania zwrotnego zamiast poprzecznego, co bardzo podniosło ich wydajność.

W kryzysowym 1932 roku, firma DKW wraz z markami: Audi, Horch i Wanderer została włączona do nowo powstałego koncernu Auto Union AG.

Po dojściu do władzy niesławnego austriackiego kaprala z wąsikiem w Niemczech zapanował szał propagandy. Wszystko musiało być „narodowe” albo co najmniej „ludowe”. W 1934 roku, na fali tej narodowej histerii, DKW zaprezentowała bardzo udany model RT 100 (RT – Reich Typ). Był to motocykl klasy 100 ccm, zbudowany jako lekki motocykl, a nie motorower, wyposażony w nowoczesny silnik dwusuwowy z normalnym kickstartetem  zamiast pedałów, lekki trwały i bardzo tani. Jego cena, wynosząca 345 marek (dziś byłoby to około 1570 Euro,) tylko nieznacznie przekraczała koszt zakupu roweru z silniczkiem doczepnym.

Motocykl DKW RT 125** był w zasadzie rozwinięciem poprzedniego modelu. Jednak pod każdym względem lepszym i nowocześniejszym. Wszystkie RT 125 mają silnik o pojemności 123 ccm. Moc, w zależności od wersji, wynosiła od 4,75 do 6,5 KM. Przekładnia jest trzy lub czterobiegowa, w zależności od roku produkcji i obsługiwana jest nogą. Była to wówczas zupełna nowość, zwłaszcza w tej klasie. Z innych nowinek technicznych warto wymienić instalację elektryczną z alternatorem oraz akumulatorem. Lakier – wzorem Forda – dowolny. Pod warunkiem jednak że czarny.

DSC_5848

Motocykl ważył oraz spalał niemal tyle samo, co ówczesne „setki” ale osiągi zbliżone miał do „dwusetek”.

Tym sposobem powstała nowa klasa motocykli – 125 ccm.

DKW RT 125 zaprezentowany został w 1939 roku, jako ostatnia przedwojenna nowość ze stajni DKW. Motocykl kosztował 425 marek (dziś około 1860 Euro) i było to tyle, co przeciętna pensja nauczyciela szkoły podstawowej brutto. Maszyna była nie tylko lepsza od konkurencyjnych modeli, ale także tańsza. Sukces był gwarantowany. Za dopłatą można było motocykl doposażyć w prędkościomierz i siodło pasażera. Tyle tylko, że 1939 rok to nie był jednak najlepszy czas na prezentację nowych modeli…

DSC_5858

W 1941 roku produkcja RT 125 została wstrzymana, aby zwiększyć ilość produkowanych motocykli NZ 350 dla Wehrmachtu. Do tego czasu zakłady zdążyły wyprodukować 21 000 egzemplarzy.

DSC_5849

Aż wreszcie ktoś zauważył, że NZ 350 ze swoją masą wynoszącą 175 kg jest w wielu przypadkach zbyt ciężki i nieporęczny podczas wykonywania powierzanych mu w armii zadań. W zasadzie wiele jego obowiązków lepiej i taniej można wykonać przy pomocy lżejszego motocykla. Na przykład RT 125.

Tym sposobem w 1943 roku DKW RT 125 „pojechał w kamasze”. Zmiany w motocyklu obejmowały zwiększony zbiornik paliwa ze specjalną wojskową pokrywą –miarką, wzmocnienia ramy, zmianę przedniego zawieszenia oraz wojskowe malowania według dwóch wzorów: ciemnożółty (tak zwany kolor 43) lub oliwkowo – zielony. Zmiany w silniku dotyczyły materiału, z którego wykonany był silnik – był on teraz w całości wykonany z żeliwa, zastosowania wirowego filtra powietrza oraz zmiany zębatki zdawczej na mniejszą, 13-tkę. Prędkość maksymalna spadła do 75 km/h ale wzrosła za to dzielność w terenie. Z dodatkowego wyposażenia pojawił się prędkościomierz oraz sakwy. Tak zmodernizowany pojazd otrzymał oznaczenie RT 125-1.

Produkcja ruszyła pełną parą i do końca wojny wyprodukowano 12 000 wojskowych RT 125-1.

Po wojnie sytuacja „nieco” się skomplikowała. Auto Union w swojej nowej siedzibie w Ingolstadt rozpoczął produkcję motocykli właśnie od DKW RT 125 W. To dodatkowe „W” w nazwie oznaczało „West”, czyli „Zachód”. Bowiem w tym samym czasie w dawnych zakładach DKW w Zschopau w Niemczech Wschodnich powstawał ten sam motocykl, przemianowany na IFA RT 125.

Jakby tego było mało, alianci potraktowali małą dekawkę jako zdobycz wojenną. Jeszcze w trakcie działań wojennych silnik RT 100 skopiował Royal Enfield, rozwiercił do 126 ccm i wykorzystał z powodzeniem w swojej „Latającej Pchle” – motocyklu desantowym. W latach powojennych powstały mniej lub bardziej wierne kopie DKW RT 125.: w 1946 radziecka Kometa K 125; w 1948 Harley – Davidson Hummer 125. Następnie pojawiły się: BSA Bantam, Moskwa M1A, Yamaha YA-1, Moto Morini 125 Turismo, Csepel, SHL, Sokół, WFM i WSK… Szacuje się, że w Niemczech powstało 450000 motocykli DKW RT 125, a na świecie –  ponad pięć milionów.

DSC_5850

Rozpoczęcie produkcji powojennej w zakładach w Ingolstadt nie było łatwe. Dawne zakłady DKW pozostały w radzieckiej strefie okupacyjnej. Przepadła dokumentacja techniczna, wszystkie urządzenia i duża część kadry. Poradzono sobie w ten sposób, że po prostu pomierzono przedwojenny egzemplarz i na tej podstawie przygotowano niezbędną dokumentację. A wszystko to działo się w starym spichlerzu, który pełnił funkcję „fabryki”. W sumie nie była to nawet „fabryka” tylko montownia, bowiem części i podzespoły trzeba było zamawiać od poddostawców. DKW wymieniała je stopniowo na własne w toku produkcji.

DSC_5853

W związku z tym pierwsze motocykle powojenne były niemal identyczne jak przed wojną. Przejęto bez zmian silnik i instalację elektryczną oraz ramę. Zmieniono zbiornik paliwa, który „urósł” do 9,5 litra oraz wyposażony był w skrzynkę narzędziową i regulowane poduszki kolanowe.

W zrujnowanym przez wojnę świecie mały RT 125 trafił na swój czas. Lekki, tani i ekonomiczny był wymarzonym środkiem transportu dla zubożałej ludności. Nie bał się przy tym wyzwań. Dziennikarz ze Stuttgartu, Helmut Lorbeer wjechał nim na Zugspitze – najwyższą górę Niemiec. Dokonał tego jadąc po torach kolejowych.

DSC_5855

Sukces sprzedaży pozwolił DKW na rozwinięcie produkcji nowych modeli. RT 125 pozostał jednak nadal w gamie, ciągle rozwijany i modernizowany aż do zakończenia produkcji w 1957 roku.

Motocykl ze zdjęć to powojenna wersja DKW RT 125/2, produkowana od 1952 roku, aczkolwiek we wczesnej swojej formie. Świadczy o tym stacyjka w przedniej lampie wraz z kontrolką ładowania (wcześniej była ona umieszczona w okolicy cewki) oraz brak widocznego napędu prędkościomierza, który w tym modelu przewędrował z przedniego na tylne koło. Ciekawie rozwiązano problem zabezpieczenia zbiornika paliwa. Sam korek nie ma zamka. Jednak blokada kierownicy jest tak pomyślana, że po jej zamknięciu rączka kierownicy uniemożliwia otwarcie korka wlewu paliwa. Genialne w swej prostocie.

DSC_5856

W późniejszej wersji pojawiła się także pełna osłona łańcucha a także nowe, zakryte sprężyny siodła kierowcy. Felgi oraz zbiornik paliwa wykonywane były w dwóch wersjach – czarnej lub chromowanej.

DKW RT 125 produkowany był do 1957 roku. Wówczas to koncern Auto Union zaprzestał w ogóle produkcji motocykli DKW. Wynikało to ze spadku sprzedaży motocykli w krajach zachodnich. Coraz więcej osób stać było na samochód a jeśli ktoś decydował się na zakup motocykl, to wybierał z reguły większe modele.

W związku z tym koncern przeprowadził reorganizację. DKW wraz z firmami Victoria oraz Express weszły w skład nowej spółki, nazwanej „Zweirad Union”. Produkcja motocykli DKW, ograniczona już wyłącznie do pojemności 49 ccm przeniesiona została w całości do zakładów Victoria w Norymberdze. W roku 1976 zasłużona marka DKW przeszła do historii.

*W Polsce skrót DKW miał swoje własne rozwinięcie –tłumaczono go  jako: „Dykta, Klej, Woda” i odnosiło się to do samochodów tej firmy, słynących z niekonwencjonalnych materiałów z których wykonywano ich karoserie.

**Twórcą DKW RT 125 był genialny Hermann Weber. Jest on postacią tragiczną. Po wojnie został wywieziony wraz z dawną fabryką DKW w Zschopau do Iżewska w ZSRR, gdzie zmarł w 1948 roku.

2 comments

  1. Protoplasta wielu motocykli nie tylko polskich.
    Z naszych to tzw Sokół 124 był pierwszy.
    A dalej to WFMki, SHLki że o WSKa nie wspomnę.
    Pozdrawiam Czesław

    Polubienie

    1. To „nasz” S-01 😉 A dalej: Kometa K 125; w 1948 Harley – Davidson Hummer 125. BSA Bantam, Moskwa M1A, Yamaha YA-1, Moto Morini 125 Turismo, Csepel itd…
      To w zasadzie protoplasta wszystkich motocykli klasy 125.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s