Linia Zygfryda #2

img20200425_20103483

W tym odcinku przewodnika po zapomnianych fortyfikacjach dawnej Linii Zygfryda znajdą się aż trzy pozostałości po niewielkich bunkrach.

Podobnie jak bunkier z pierwszej części, są one raczej bezimienne. Umocnienia Linii Zygfryda znajdujące się w miastach są nieźle opisane, przynajmniej te, które się zachowały. Inne, rozrzucone po polach i lasach, są zwykle wspominane tylko ogólnie, jako grupa umocnień, bez wyszczególnienia poszczególnych obiektów. Temat jest zresztą daleki od opisania i dziś chyba już w ogóle niemożliwy do ogarnięcia. Pierwsze opracowania powstały dopiero na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku. W tym czasie wiele umocnień już nie istniało albo zostało zasypanych. Należy jeszcze nadmienić, że po wojnie wojska francuskie wysadziły w powietrze większość tych obiektów. Niemożliwa do ustalenia dziś jest nawet liczba tych umocnień, szacowana na 15500 do 18000. Niezły rozrzut.

IMG_9836

Ponieważ umocnienia, będące celem dzisiejszej wycieczki, zbudowano pośrodku lasu, więc aby je odnaleźć należy pokręcić się po różnych zadupiach, przy okazji odwiedzając dziwne miejsca.

IMG_9832

Ten znak ma naprawdę przestrzeliny, co daje nieco do myślenia.

IMG_9829

W końcu trafiam na właściwą drogę.

IMG_9826

Asfalt co prawda się skończył, jednak droga jest na tyle dobra, że da się nią przejechać jeszcze spory kawałek.

IMG_9823

Chociaż oznakowanie pozostawia jednak sporo do życzenia.

DSC_4631

IMG_9684

A oto i bunkry. Pilnowały one kawałka lasu w dolinie niewielkiego strumienia. Dwa zbudowano obok siebie na jego prawym brzegu, trzeci stał samotnie na lewym stoku doliny.

Z jednej strony ilość zbudowanych umocnień przeraża. Te trzy bunkry broniły tak w zasadzie dostępu do niczego. Z drugiej jednak strony, ten pas umocnień to była tak naprawdę jedyna linia obrony III Rzeszy, jeśli nie liczyć naturalnej przeszkody jaką był Ren. Dalej nie było już nic, co mogłoby powstrzymać marsz aliantów.

Wspomniane bunkry są ruinami w różnym stopniu zachowania. Pierwszy z bliźniaków wygląda nawet nieźle.

DSC_4610

DSC_4611

DSC_4615

Do pierwszego można nawet wejść. Co prawda do zobaczenie jest niewiele, gdyż większość pomieszczeń jest zasypana ziemią i gruzem, jednak zawsze to coś.

DSC_4616

DSC_4620

Drugi z nich jest zasypany niemal w całości i na powierzchnię wystaje tylko nieco betonu porośniętego niemal całkowicie roślinnością. Tu zwiedzać nie ma czego. Obiekt niby jest, jednak brak do niego dostępu.

DSC_4622

Trzeci z bunkrów jest największy. Dziś duża jego część znajduje się pod ziemią. Trzeba uważać na wystające z ziemi pręty zbrojeniowe, przerdzewiałe rury oraz szczeliny, na których z powodzeniem można co najmniej zwichnąć nogę.

IMG_9643

Obiekt da się zwiedzić częściowo. Większa jego część jest bowiem zagruzowana, podobnie jak to było w przypadku pierwszego obiektu.

IMG_9649

IMG_9650

IMG_9653

IMG_9676

IMG_9677

IMG_9680

Oczywiście z oryginalnego wyposażenia obiektu nie zachowało się zupełnie nic. Jedyne, co można w nim podziwiać, to wspaniałe stalaktyty i stalagmity.

IMG_9651

Rzecz jasna, bunkry nie brały żadnego udziału w walkach. Alianci po prostu je ominęli. Po wojnie zaś saperzy francuscy wysadzili je w powietrze. Dziesiątki i setki tysięcy marek utopiono w wielki projekt, który ostatecznie nie przydał się na nic.

Kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty.

IMG_9644

„Nigdy więcej wojny”. Czyli jest nadzieja dla ludzkości.

img20200425_20070651

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s