Krokodyle łzy

img20200202_07043643es

Marian otworzył browara i włączył komputer. Przeglądał bezwiednie portal społecznościowy aż wzrok jego przykuł chwytliwy tytuł artykułu „Unijna norma Euro 5 zabija motocykle”. Wymieniono w nim modele maszyn, które nie będą już dostępne w sprzedaży po wprowadzeniu nowej normy. Marianowi natychmiast podniosło się ciśnienie. Z wrażenia omal nie oblał się piwem. Jak to!? Jakim prawem ktoś „z zagranicy” będzie mu zabraniał kupowania tego, na co ma ochotę? No jakim!? Przecież on jest klientem i wymaga! No dobrze, nie jest. Nigdy nie był. Ale mógłby przecież być! Czy to nie wystarczy?

Marian chłonął łapczywie tekst artykułu, pomijając całe akapity. Czuł narastającą w nim wściekłość. Tak naprawdę to nigdy nie kupił nowego pojazdu. Rower otrzymany jako prezent komunijny się nie liczy. Bo przecież nie będzie nabijał kabzy cwaniakom, co to będą chcieli zmusić go do płacenia za przeglądy gwarancyjne. Bo nowy traci na wartości, bo niesprawdzony, bo kiedyś to były motocykle, nie to co dzisiaj, bo nie z Marianem takie numery. Marian jest na to za sprytny.

Na logikę więc powinno mu to być obojętne skoro jeździł używanymi, ale Marian czuł się tak, jakby unijny urzędnik wyciągał mu właśnie motocykl spod tyłka. Koniecznie musiał coś z tym zrobić.

„Komuniści, złodzieje, eurokołchoz, cholerni postępowcy” – ryczał Marian w komentarzach pod artykułem z włączonym Caps Lokiem, aż z przerażenia zaczął mu się zacinać klawisz z literką „O”. Przyjrzał się uważnie swemu dziełu, po czym dopisał jeszcze „faszyści” i uśmiechnął się, uznając że jest wystarczająco obelżywie. Nie wiedział co prawda, czy słowo „komuniści” pasuje do określenia „faszyści” ale nie chciało mu się sprawdzać w Wikipedii ich znaczenia. Wiadomo przecież o co chodzi. Otarł pot z czoła i wziął głęboki wdech. Czuł że spełnił swój obowiązek.

Marian zerknął na artykuł i uronił łzę. Jedną za FJR, motocykl który swoje dobre dni miał dwie dekady temu. Drugą za XV i SCR; nie bardzo był w stanie sobie przypomnieć, czy je w ogóle kiedykolwiek widział na drodze. Zapłakał rzewnie za VFR, H2, Super Tenere i Tigerem Sportem oraz wieloma innymi, które nie spełniły nadziei pokładanych w nich przez producentów a ich sprzedaż nie osiągnęła założonego poziomu. Ale wiadomo – Unia. Ktoś musi być tym „złym”. Marian od razu poczuł się lepiej. Czarno – biały świat jest jakiś taki bardziej swojski.

Bo świat w którym żył Marian był prosty. Chodził do pracy aby zarabiać pieniądze. Za tą harówkę należało mu się. To oczywiste. Jednak dziwiło go niezmiernie, że inni ludzie też chcieliby otrzymywać za swoją pracę wynagrodzenie. Marian tego nie mógł pojąć. Mało jeszcze mieli? Złodzieje!

Zapłakał nawet nad Sportsterem, którego unijni urzędnicy „zabili” także w Stanach, czyli tam gdzie ich władza nie sięga. Tyle że ta łza była jeszcze mniej szczera. Bo to przecież „przereklamowany” Harley – Davidson. Chociaż Sportster to ponoć jednak nie Harley… Sami wiecie, rozumiecie…

img20210215_18245943

Marian został oczywiście wymyślony. Artykuł zaś oraz komentarze już niestety nie :/

2 comments

  1. Jak by te moje myśli ubrać w słowa..
    Im dalej tym gorzej.
    Jeszcze trochę a mój 22letni Mercedes nie będzie miał szans na przegląd (2.4 litra V6 benzyna) kombi.
    Jeździ i nie ma z nim problemów.
    Że o Junaku nie wspomnę. Ciągle zarejestrowany na białych blachach. Wczoraj nim jeździłem.
    A te…. Kruca bomba atomowa ciągle coś wymyślają.
    Nowego motocykla raczej nie kupię ale może nie tak jak bohatera tego tekstu i tak te wszystkie restrykcyjne mnie wkurzają.
    Pozdrawiam Czesław

    Polubione przez 1 osoba

    1. Te wymysły są tylko w Polsce. W Niemczech na ten przykład stary motocykl przechodzi przegląd łatwiej niż nowy. Nikt się emisji nie czepia, nie robi się pomiarów, więc taniej wychodzi. Samochodów w benzynie też się tu specjalnie nie czepiają.
      Ja czasem mam wrażenie, że Polska jest w jakiejś innej Unii niż reszta krajów UE. Zawsze jak obywatel dostaje w Polsce po tyłku to zaraz jest tłumaczenie że to „przez Unię”, bo „Unia kazali” itp. Po czym okazuje się, że w całej reszcie krajów UE w życiu o takich regulacjach nie słyszeli.
      A sam tekst dotyczył zupełnie czegoś innego.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s