Linia Zygfryda #1

img20200425_20191896

Są miejsca na w Europie, gdzie ziemia jest nadziewana bunkrami niczym ciasto rodzynkami. Taki obszar znajduje się na zachodzie Niemiec, między Holandią a Szwajcarią. Na odcinku około 630 kilometrów zbudowano około 15 500 bunkrów i innych umocnień. Według niektórych źródeł było ich nawet 18 000.

Był to jeden ze sztandarowych programów wojskowo – propagandowych małego austriackiego kaprala z wąsem, który w 1933 roku został kanclerzem Niemiec.

DSC_3787

Budowę rozpoczęto w 1936 roku i w kilku etapach prowadzono ją do 1940 roku. Początkowo ten system obronny nie miał żadnej oficjalnej nazwy. Mówiono o nim „Linia Todta”, „Schutzwall”, „Program Limes” – ta nazwa miała nawiązywać do dawnej rzymskiej linii granicznej, oddzielającej cesarstwo od „Barbaricum”. Kręgi wojskowe chciały oczywiście nazwać linię imieniem wodza, jednak nieoczekiwanie pojawiła się samoistnie nazwa „Westwall”, którą wymyślili robotnicy pracujący przy jej wznoszeniu. Nazwa spopularyzowała się do tego stopnia, że nie pozostało nic innego jak tylko ją zaakceptować. W naszym piśmiennictwie zwykło się używać nazwy „Linia Zygfryda”. Podobnie zresztą zwali ją Francuzi.

DSC_3786

Tysiące robotników pracowało w pocie czoła, zużywając 17,5 miliona ton betonu oraz 1,2 miliona ton stali, które można było wykorzystać w dużo mądrzejszy sposób. Warto pamiętać, że w tamtych czasach brakowało w Niemczech 1,5 miliona mieszkań. Z tego powodu budownictwo cywilne w regionie zamarło zupełnie. Ktoś może powiedzieć, że przynajmniej ludzie mieli pracę. Faktycznie. Jedni mieli pracę i wznosili bunkry, inni tracili gospodarstwa rolne, na których te umocnienia budowano. Z tego powodu około 5600 gospodarstw uległo likwidacji. Utrzymywało się z nich 30 000 osób. W całym przedsięwzięciu utopiono zaś 3,5 miliarda ówczesnych marek.

DSC_3788

Po co to wszystko? Wojna to głupia sprawa. Gdy bowiem chce się przylać jednemu, trzeba uważać, by nie dostać kopniaka od innego. Tym innym zaś była Francja, co do której nie było pewności, czy będzie się biernie przyglądać napaści na Czechosłowację i Polskę.

W związku z tym od 1938 roku prace nabrały tempa. Oficjalna propaganda twierdziła, że to w celu ochrony ludności. Nie dodając oczywiście, że przed atakiem który chce się samemu sprowokować.

Ataku francuskiego obawiano się zaś do tego stopnia, że uzbrojenie i wyposażenie przewożono z twierdzy na łuku Odry i Warty, której budowę wstrzymano. Budowano fortyfikacje na zachodzie kosztem wschodu.

IMG_8436

Okazało się, że zagrożenie nie było tylko teoretyczne. Francja co prawda nie interweniowała podczas zajmowania Czechosłowacji w 1938 roku, lecz w 1939 roku już nie było tak dobrze i Niemcy po raz pierwszy na własnym terenie odczuli, co to znaczy wojna. Jednak ofensywa francuska w Saarze zatrzymała się właśnie na Linii Zygfryda.

IMG_8437

Prace nad budową umocnień zakończono w 1940 roku po kapitulacji Francji tylko po to, by w pośpiechu i panice przystąpić do nich znowu w 1944 roku. Tyle że na to było już za późno a istniejące fortyfikacje były już technicznie przestarzałe i nie przystawały do nowych realiów. Losów wojny już nie odmieniły, bo i odmienić nie mogły. Ale o tym przy innej okazji.

IMG_8435

Bunkier uwieczniony na zdjęciach nieoczekiwanie wyłonił się z ziemi podczas robót melioracyjnych w grudniu ubiegłego roku i w związku z tym stał się obiektem pierwszej wycieczki A.D. 2021. Pochodzi on z jednego z pierwszych etapów budowy systemu Linii Zygfryda, czyli zapewne z połowy 1938 roku. Trudno powiedzieć, czy zniszczeniu uległ w walkach czy też już po wojnie. Francuscy saperzy bowiem z wielkim upodobaniem wysadzali niemieckie bunkry w powietrze. Nie znalazłem na jego temat żadnych opracowań, nie figuruje on nawet w dostępnych wykazach. Być może ostatnie 75 lat spędził w ziemi.

Prawdopodobnie zostanie on zniszczony, więc całkiem możliwe że są to jedne z jego ostatnich zdjęć.

img20200425_20070651

4 comments

    1. Przyznaję że nie znałem. Albo nie pamiętam. Studiowałem kiedyś dogłębnie książkę „Wojna na morzach i oceanach”; to było takie kalendarium zmagań morskich w II Wojnie Światowej. Książkę studiowałem tak dogłębnie, aż się rozpadła 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s