Month: Sierpień 2018

W poszukiwaniu sposobu na upały

DSC01676

Ten rok zdecydowanie nie jest normalny, jeśli mówimy o pogodzie. Najpierw długa zima, potem deszcze a teraz dwa miesiące upałów non stop. Teraz mamy na przykład godzinę 18:00 i ciągle +35oC w cieniu. Pęd powietrza wcale nie chłodzi, wręcz przeciwnie – otwarcie szybki kasku przypomina uchylenie drzwiczek piekarnika. Także nad rzeką wcale nie jest chłodniej. Niby w taką pogodę nie powinno się jeździć ani w ogóle przebywać na słońcu. Tylko co zrobić w sytuacji, gdy stan taki trwa już niemal dwa miesiące z jednym, jedynym dniem deszczowym? Co ciekawe, maszyny znoszą te upały ze stoickim spokojem, czego o istotach zbudowanych z białka powiedzieć jednak nie można.

DSC01679

Przydrożny parking i odrobina cienia. Nawet nad samym brzegiem rzeki trawa jest spalona a ziemia wysuszona na wiór. Ptaki także są zmęczone pogodą. Zajmują się swoimi sprawami, czyszczą pióra a przede wszystkim wylegują się nad wodą i nie zwracają żadnej uwagi na motocykl i człowieka.

DSC01683

W dniu takim jak ten lenistwo jest całkowicie uzasadnione.

DSC01681

Postanawiam więc dołączyć i dopomóc im w nicnierobieniu. W końcu następne dni mają przynieść jeszcze większe upały aż do +40oC. Nie trzeba będzie jechać do Afryki aby zaznać tropikalnego klimatu.

DSC01676

Trzeba zbierać siły. W końcu to jeszcze nie koniec upałów.

 

Dni Klasyki 2018

DSC_1712

„Co ja robię tu”, chciałoby się w tym miejscu zanucić znany utwór Elektrycznych Gitar. Przez dwa lata impreza posypała się. Dało się odczuć, że wszystko obecnie robione jest „na siłę”. Brak tej radości, lekkości, którą pamiętam jeszcze trzy lata temu. Zlot skostniał. Przyjechali, pojechali, kto miał przemówić ten sobie pogadał do mikrofonu. Odfajkowane. Było. Część zabytków w ogóle nie wjechała na plac. Na przykład jedyne w tym gronie DKW. A skoro tak, to i ja postanowiłem się nie wpychać i zaparkowałem sobie na uboczu, na parkingu ogólnodostępnym.

Nieliczna grupka jednośladów:

DSC_1692

DSC_1698

DSC_1701

Kilka zdjęć samochodów, żeby nie było:

DSC_1694

DSC_1696

DSC_1697

DSC_1708

Jawa pod pomnikiem „myśliciela w pozycji dwuznacznej”:

DSC_1712

Po chwili również i ja uznałem, że moja obecność tutaj nosi znamiona pobytu „na siłę”. A ponieważ starożytni Słowianie mawiali, że „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”, postanowiłem przeto sprawdzić, czy trawa za miastem nie jest aby bardziej zielona.

DSC_1720

Była.